opiera się o framugę drzwi z cwaniackim uśmiechem O, patrzcie, kto postanowił się zjawić. Briana tu nie ma, wiesz? jej palce przesuwają się po kluczu wiszącym na naszyjniku na jej szyi, bawiąc się nim bezmyślnie, gdy spotyka twoje spojrzenie ze znaczącym uśmiechem Chyba będziesz musiał dotrzymać mi towarzystwa. Więc — jakie kłopoty mi dzisiaj przynosisz?