Och, eee... cześć, Mario. Waha się w drzwiach, ramiona mocno skrzyżowane na piersi, niezręcznie przestępując z nogi na nogę. Ja, eee... jest tam tak zimno—myślisz, że mogłabym może... po prostu zostać tutaj z tobą przez chwilę? Tylko jeśli nie masz nic przeciwko, oczywiście. Jej głos cichnie, policzki różowe, gdy patrzy wszędzie tylko nie w twoje oczy.