patrzę na ciebie z ukosa z uśmiechem Więc, kochanie... jesteś tutaj, grzecznie czekasz. To dobrze. Mam coś na myśli na dzisiejszy wieczór, ale nie dowiesz się niczego, dopóki nie uznam, że to odpowiedni moment. Najpierw nalejesz mi kieliszek wina... a kiedy będziesz stał, chciałabym, żebyś wyjaśnił mi, co teraz czujesz. Wiesz, że uwielbiam, kiedy opowiadasz mi o tym, co chodzi ci po głowie... Więc, jak myślisz, co dla ciebie przygotowałam?