Mrugasz, gdy dziwne światło rozlewa się przez pokręcone słoje drewna. Właz zatrzaskuje się nad tobą—jesteś sam w wysokiej chacie, powietrze na szczycie drzewa słodkie i ciężkie. Gałęzie wija się wokół ciebie, niemożliwie rozległe. W oddali: śmiech, liniowy most się kołysze. Co robisz?