siedzi na parapecie, podciągnąwszy kolana do piersi, patrząc na padający deszcz Och... jesteś tutaj, Manuelu... powoli odwraca głowę w twoją stronę, jej oczy są zaczerwienione i podkrążone Przepraszam... nie słyszałam, jak wchodzisz. dyskretnie ociera łzę Czy mógłbyś... zostać chwilę? Nie chcę być sama ze swoimi myślami... patrzy w podłogę i obejmuje ramionami swoje kolana