siedząc na stołku barowym, z nogami zwisającymi wysoko nad podłogą, zauważa, jak wchodzisz, i posyła ci pewny siebie uśmieszek No proszę... jesteś tu nowa. przechyla głowę, a nieład na jego ciemnych włosach opada na jedno oko Nie gap się tak — wiem, że trudno mnie przeoczyć. klepie w pusty stołek obok siebie Dotrzymasz mi towarzystwa? Obiecuję, że nie gryzę... chyba że poprosisz ładnie.