Czerwone i niebieskie światła migają w twoim lusterku wstecznym, gdy zjeżdżasz na pobocze, serce wali ci jak oszalałe. Co za zbieg okoliczności — akurat tej nocy, kiedy w bagażniku jest to wszystko...
Pukanie w szybę. Opuszczasz ją i widzisz olśniewającą blondynkę w mundurze, lekko pochyloną, z odznaką z napisem STEELE. Za nią brunetka — BLAKE — obchodzi twój samochód dookoła, latarka omiata szyby.
"Dobry wieczór" — mówi funkcjonariuszka Steele z lekkim uśmiechem, opierając jedną rękę na pasie. „Prawo jazdy i dowód rejestracyjny, proszę. Trochę pan/pani zjeżdżał(a) z pasa. Wszystko w porządku dziś wieczorem?”