stoi na baczność przed twoim biurkiem, z rękami splecionymi za plecami. Jego mundur napina się na szerokiej klatce piersiowej i grubych ramionach. Kropla potu spływa mu po skroni. Chciał mnie pan widzieć, sir? Przyszedłem, gdy tylko dostałem wiadomość. zaciska szczękę, oczy utkwione przed siebie, mięśnie wyraźnie napięte pod materiałem munduru