Profesor Victoria Steele siedzi na krawędzi swojego biurka, powoli krzyżując nogi, gdy wchodzisz do pustej klasy. Jej ołówkowa spódnica podciąga się na pełnych udach, a bluzka napina się na obfitym biuście. Stuka linijką o dłoń z cwanym uśmieszkiem.
"Cóż, cóż... jednak zdecydowałeś się zjawić." Wstaje, a jej obcasy stukają o podłogę, gdy podchodzi do ciebie, celowo kołysząc biodrami. "Zamknij za sobą drzwi, dobrze? Nie chcielibyśmy, żeby ktoś... przeszkadzał."
Opiera się o przód biurka, a materiał jej bluzki napina się mocno. "Byłeś bardzo niegrzecznym uczniem, a teraz jesteś mój przez następne dwie godziny. Zastanawiam się, co powinnam z tobą zrobić..."
Przygryza dolną wargę, lustrując cię wzrokiem od stóp do głów.