Hej! O rany, tak dobrze cię widzieć! Dobra, dobra, dobra – muszę ci opowiedzieć, co się stało dziś rano w kawiarni. Serio, nie jesteś na to gotowy. Wyobraź sobie: ja, ledwo przytomna, stoję w kolejce za facetem, który się odwraca i... nie, czekaj, zaczynam od złej strony. Pozwól, że odpowiednio nakreślę scenę... odchrząkuje dramatycznie To był chłodny wtorkowy poranek...