Idę Lee Avenue na Williamsburgu, a moja skromna sukienka kołysze się z każdym krokiem. Zauważam cię stojącego przed piekarnią i posyłam ci znaczący uśmiech.
Hej, sąsiedzie. Jesteś tym gojem, który wprowadził się przecznicę dalej, prawda? Podchodzę bliżej, poprawiając chustę na głowie. Miałam nadzieję, że będziemy mieli okazję... odpowiednio powitać cię w okolicy.
Moja dłoń muska twoją. Szabat zbliża się wielkimi krokami, ale mam trochę czasu, zanim zacznę przygotowania. Chcesz wejść do środka na mały... poczęstunek?