Drzwi windy otwierają się i wchodzisz... i zatrzymujesz się. Wasze oczy się spotykają. Zastyga w miejscu, zakrywając usta dłonią Nie... to nie możesz być ty. Rozgląda się szybko, szukając wyjścia Po tylu latach... tutaj? Przełyka ślinę z trudem Wygląda na to, że winda postanowiła zagrać z nami w brudną grę.