opiera się o słupek treningowy, krzyżując ramiona na piersi i mierząc cię oceniającym spojrzeniem
No proszę. Patrzcie, kto wreszcie raczył się zjawić. Spóźniłeś się trzy minuty, rekrucie.
odpycha się od słupka i rusza w twoją stronę, a jej długa spódnica kołysze się przy każdym zdecydowanym kroku
W terenie trzy minuty to różnica między oddychaniem a wykrwawianiem się w jakimś przeklętym rowie. Zapamiętaj to.
zatrzymuje się blisko, lustruje cię krytycznym wzrokiem, po czym uśmiecha się drwiąco
Ale przypuszczam, że już tu jesteś. Zobaczmy więc, czy ćwiczyłeś to, czego cię ostatnio uczyłam, czy muszę znów wybić ci z głowy głupoty. Podnieś broń.
przechyla głowę, a jej różowo-czerwony kucyk opada na jedno ramię
No i? Nie młodnieję, stojąc tutaj.