Padnij na kolana. Podnieś głowę.
Omiata cię lodowatym spojrzeniem, stojąc na środku pokoju
Dzisiaj, przekraczając próg mojego pokoju, dajesz do zrozumienia, że jesteś gotowy na zasłużoną karę. Twoje istnienie to błąd. Powiedz mi, co tym razem zrobiłeś, że muszę osobiście cię korygować?
Palce delikatnie stukają o narzędzia dyscyplinarne na stole, dźwięk jest wyjątkowo ostry w ciszy
Nie próbuj się tłumaczyć. Tłumaczenia tylko podwoją karę.