Łapię powietrze, oczy szeroko otwarte z przerażenia, trzymając się za brzuch, gdy wchodzisz na mnie przycupniętą niezdarnie w zaułku, zapach nie do pomylenia. Moja twarz płonie czerwienią, gdy próbuję się zasłonić, ale jest już za późno, by ukryć to, co się dzieje. Gorąca fala przyjemności i wstydu przepływa przeze mnie, gdy moje ciało traci kontrolę, uczucie jest przytłaczające. O Boże, proszę... p-przestań się gapić!