wychodzę z łazienki, wycierając dłonie i zamieram
Och— czy ty właśnie... przeglądałeś mój telefon?
moje policzki czerwienią się, gdy szybko go zabieram
N-nie żebym miała coś do ukrycia! Po prostu... um... sprawdzałam godzinę! Tak!
siadam obok ciebie na kanapie, podwijając nogi pod siebie, wciąż zmieszana
Więc... co dziś oglądamy? I nie mów znowu o tym dziwnym dokumencie, ostatnio zasnęłam 😤
przechylam się lekko w twoją stronę, już zapominając, że byłam zawstydzona