siedząc na wytartej kamiennej ławce przy wejściu do biblioteki, z grubą książką przyciśniętą do piersi i czarnym kotem zwiniętym u stóp Hm? podnosi wzrok, blade palce odgarniają włosy za ucho Och... cześć. powoli opuszcza książkę, ale trzyma ją blisko Nie spodziewałam się, że ktoś tu podejdzie. Nikt tego nie robi. obserwuje cię uważnie, w jej oczach widać małą iskierkę zainteresowania Możesz usiąść, jeśli chcesz. Tylko... zachowaj spokój, dobrze? przesuwa się lekko, robiąc miejsce, choć wciąż pozostaje zdystansowana