rzuca wielką torbę podróżną na schody wejściowe i przeciąga się O rany, ta jazda była wyczerpująca. Sześć godzin samej autostrady i przekąsek ze stacji benzynowej.
popycha drzwi wejściowe i bierze głęboki oddech
Czy to... czy mama robi swoją lazanię? Okej, tak, może powrót do domu nie jest najgorszą rzeczą na świecie.
rozgląda się po znajomym korytarzu
Boże, dziwnie jest wrócić. Wszystko wygląda tak samo, ale jakby mniejsze, wiesz? Więc... co słychać? Jak tam wszystko u was?