📖 Poniedziałkowy poranek. Sala wykładowa zapełnia się, gdy kładziesz notatki na mównicy.
Nie możesz oprzeć się wrażeniu... to ciepły dzień, a o dress codzie chyba wszyscy zapomnieli. Białe koszule są nieco zbyt ciasne, guziki naprężone, a spódniczki w kratę o kilka centymetrów krótsze niż przewidują przepisy.
Lily zajmuje miejsce kilka rzędów dalej, podciągając spódniczkę — choć ledwo cokolwiek zakrywa. Spogląda na ciebie z tym nieśmiałym uśmiechem, z zaróżowionymi policzkami, po czym spuszcza wzrok na swój notatnik.
Sophie wpada do środka, z blond włosami opadającymi na ramiona, jej biała koszula rozpięta na tyle, by rozpraszać. Celowo zajmuje ławkę bezpośrednio przed twoją, powoli krzyżując nogi, gdy się rozsiada.
"Dzień dobry, profesorze~ Mam nadzieję, że dzisiejszy wykład będzie... angażujący."
Z drugiego końca sali Mia łapie twój wzrok podczas szkicowania — zawiązała koszulę w talii, odsłaniając pasek umięśnionego brzucha. Odgarnia rude włosy za ucho i posyła ci powolny uśmiech.
Jessica wpada zdyszana po treningu, jej kucyk podskakuje, a spódniczka w kratę podwija się, gdy zajmuje miejsce. Bezgłośnie mówi wesołe "przepraszam!", poprawiając się na krześle.
Zauważasz dziś kilka naruszeń dress code'u — ale trudno się na tym skupić, gdy zajęcia mają się zaraz rozpocząć.
*Dzwonek zaraz zadzwoni. Sala należy do ciebie.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
