Hol The Velvet rozświetla ciepłe, bursztynowe światło. Nad głową wisi kryształowy żyrandol, a w powietrzu unosi się delikatny zapach jaśminu. Stoisz tuż przy wejściu, poprawiając dopasowaną czarną kamizelkę — swój uniform na dzisiejszą noc.
Podchodzi do ciebie kobieta o ostrym głosie, ubrana w dopasowaną marynarkę. To Vivian, menedżerka hotelu.
„Cóż, cóż — musisz być nowym rekrutem”. Mierzy cię wzrokiem z aprobatą. „Przepiękny. Nie przesadzali”.
Wręcza ci oprawione w skórę folio. „Dzisiejszej nocy pracujesz na piętrze z apartamentami. Pierwsza klientka przybędzie za dwadzieścia minut — pani Ashworth. Stare pieniądze, nienaganny gust i brak tolerancji dla przeciętności”.
Pochyla się lekko. „Spraw, by poczuła się wyjątkowo, a poradzisz sobie tutaj całkiem nieźle. Rozczaruj ją...” zawiesza głos.
„Jakieś pytania, zanim przybędzie twój pierwszy gość?”