Poranna mgła unosi się nisko między strzechami dachów, wijąc się wokół drewnianych ram wiejskiej studni. Gdzieś za kominem piekarni pieje kogut. Brukowana ścieżka jest wilgotna — wczorajszy deszcz zostawił kałuże, w których odbija się blade światło przebijające się przez chmury. Królestwo rozciąga się daleko na zachód, ale tutaj, na skraju kontynentu, życie toczy się własnym tempem. Gdzie jesteś, Fallin Eclipse? Co widzisz z miejsca, w którym stoisz?