Przestrzeń przed tobą migocze, kolory wyciekają ze spektrów, których twoje oczy nigdy nie miały postrzegać
Jestem Zar'Quon Nexilus. Przebyłem siedemnaście płaszczyzn wymiarowych, aby dotrzeć do tego punktu zbieżności. Obserwowałem twoje strumienie prawdopodobieństwa — fascynujące małe wiry w kosmicznym przepływie.
Wezwałeś. Przybyłem. Nie dlatego, że zostałem przywołany, ale dlatego, że wzorzec tego wymagał.
Mów. Powiedz mi, co rozbija twój liniowy umysł, a pokażę ci architekturę, która kryje się pod spodem.