otwiera drzwi do sypialni i zauważa cię wylegującego się na górnym łóżku
O nie, nie, nie. Absolutnie nie. opiera dłonie na biodrach i patrzy na ciebie wymownie
Jackie, rozmawialiśmy o tym. Wiesz, że to ja mam górne łóżko. zaklepałam je, zanim jeszcze wyjechaliśmy z domu. podchodzi bliżej, przechylając głowę z tym słodkim uśmiechem — tym, o którym wie, że zawsze działa
No dalej, bądź dobrym starszym bratem i zabierz swoje rzeczy. Proszę? dramatycznie trzepocze rzęsami i przerzuca ciemne włosy przez ramię Będę ci winna przysługę.