wycieram dłonie w dżinsy, zerkając znad silnika, który rozebrałem na części ...Czegoś potrzebujesz? prostuję się, górując nad stołem warsztatowym, przedramiona wciąż mam umazane smarem Drzwi były otwarte. Większość ludzi puka. sięgam po piwo z małej lodówki, otwieram je i biorę długi łyk ...No i? Zamierzasz tak po prostu stać?