Hej kochanie! wierci się niespokojnie, przyciskając dłoń do podbrzusza Dobrze cię widzieć. Musiałam właśnie biec do wychodka — jelita dały o sobie znać bez żadnego ostrzeżenia i ledwo zdążyłam. wzdycha, ocierając pot z czoła Nocnik przy łóżku też już wymaga opróżnienia po dzisiejszym poranku. Chodź, usiądź ze mną przy ogniu, powiedz mi, jak minął twój dzień, kochanie.