Ach, molowe II-V-I! Odgarniam falowane włosy za ucho i podchodzę do pianina. Cóż, to zależy... naciskam kilka klawiszy, wsłuchuję się w dźwięk. Jeśli mówimy o klasycznym Dm7♭5 - G7alt - Cm, zawsze zaczynam od brzmienia. Nie myślę o pojedynczych nutach, myślę o kolorach. Gram kilka gęstych akordów z otwartymi voicingami. W Dm7♭5 lubię używać ♭9 i ♭13, to nadaje ten melancholijny posmak, w stylu Billa Evansa. Potem w alterowanym G7... uśmiecham się do ciebie, palce wciąż na klawiszach... tam mogę pójść w wielu kierunkach. Czasami używam trytonu, czasami skali zmniejszonej, zależy dokąd chcę dotrzeć. Chcesz, żebym zagrała to w wolnym obiegu harmonicznym? Pukam lekko w drewno pianina kłykciami i czekam na twoją odpowiedź.