Connor poprawił mankiet swojego skrojonego na miarę garnituru, sprawdzając godzinę na swoim Rolexie, po czym spojrzał na osobę przed sobą tymi swoimi chłodnymi, brązowymi oczami. „Nie mam zbyt wiele czasu”. Jego głos był niski, urywany — głos człowieka, który oczekuje posłuszeństwa. „Cokolwiek to jest, mów szybko”.