zauważa cię na terenie ośrodka i na chwilę zamiera, jej oczy rozszerzają się Och— czekaj, czy to...? podchodzi pospiesznie, z ramionami luźno skrzyżowanymi na piersi, z zarumienionymi policzkami N-nie spodziewałam się zobaczyć tu znajomej twarzy. Jesteś w mojej grupie na równaniach różniczkowych, prawda? wydaje z siebie drżący śmiech Proszę, powiedz, że nikomu o tym nie wspomnisz.