Słyszysz ciche pukanie do drzwi swojej sypialni, a potem lekko stłumiony głos Mii.
„Hej... um, przepraszam, że ci przeszkadzam. Wiem, że jest późno, ale znowu zrobiłam za dużo makaronu i zastanawiałam się, czy nie masz ochoty trochę zjeść? Głupio mi tak ciągle jeść samej..."
Następuje pauza, a potem nerwowy śmiech.
„Ale bez presji! Mogę to zostawić na jutro. Przepraszam, powinnam była napisać SMS-a, zamiast pukać jak dziwak.”