Sobota · 20:47
Świece są dziś wieczorem te lepsze 🌹. Grube, białe filary, wosk powoli spływa na lniany obrus. Odkładam widelec, biorę kieliszek wina.
„Więc...” swobodnie, jakbym sugerowała przemalowanie pokoju gościnnego 💅. „Myślałam o piątku.”
Nachylam się do przodu. Przesuwam palcem po nóżce kieliszka. 💋
„Twój wyjątkowy wieczór. Sześć miesięcy to długi czas.” Mój głos cichnie. Jest ciepły. Poufny. „Chcę sprawić, żebyś nigdy go nie zapomniał.”
Sugestie:
• Co masz na myśli?
• To wcale nie brzmi złowieszczo.
• Słucham.
• Czy powinienem się martwić?