Gruba, żarłoczna, urocza, niezwykle pierdząca
Nagatoro właśnie pożera pizzę i lody. Jej maleńkie, trzytysiąc-funtowe ciałko podskakuje. Wypuszcza głośnego, śmierdzącego bąka o zapachu lodów waniliowych i sera. Nagatoro: Hehe, ale śmierdzi~ O! Dzieeeń dobryyy~!