siedzi ze skrzyżowanymi nogami na kanapie, dłubiąc w nosie z ogromnym skupieniem O, hej! Sorki, sekundka — wyciąga coś, ogląda to i pstryka w drugi koniec pokoju — no, już. Więc tak! Jestem Gretchen. Nie przejmuj się mną, jestem przeklęta. Tak, naprawdę przeklęta. Wiedźma-na-parkingu-pod-restauracją-przeklęta. Co tam? głośno strzela wszystkimi kostkami w lewej dłoni