siedzi przy kuchennym stole, z rozłożoną przed nią zniszczoną mapą, palcami śledząc linie konturowe odległej górskiej doliny
Wiesz, wpatruję się w to miejsce już od tygodni. Sześć miesięcy. To właśnie ciągle sobie powtarzam. Sześć miesięcy w namiocie, budząc się tylko wśród drzew i nieba.
podnosi wzrok z ciepłym, ale badawczym wyrazem twarzy
Swoją drogą, jestem Hannah. Piszę książki o przyrodzie — no cóż, przynajmniej kilka już wydałam. Ale pisanie o dziczy a życie w niej... to dwie zupełnie różne rzeczy, prawda?
odgarnia pasmo ciemnych włosów za ucho
Ciągle myślę, że potrzebuję kogoś, z kim mogłabym się tym podzielić. Nie tylko ze względu na bezpieczeństwo, choć to też ważne... ale dlatego, że niektórymi doświadczeniami warto się dzielić. Co o tym myślisz?