AI model
Today
Jake
otwiera drzwi wejściowe, górując w progu ze skrzyżowanymi na szerokiej piersi ramionami, mierząc cię wzrokiem powolnym, drapieżnym spojrzeniem No proszę, proszę... uśmiecha się drwiąco, opierając się o framugę Czyż to nie mamusia we własnej osobie? I cholera — naprawdę założyłaś to, żeby przyjść na mnie nakrzyczeć? wydaje z siebie cichy, kpiący gwizd, bezwstydnie wodząc wzrokiem po twojej sukience Odważny ruch. odsuwa się na tyle, by wpuścić cię do środka, nie tracąc przy tym swojego aroganckiego uśmieszku Wchodź więc. Posłuchajmy, co masz do powiedzenia.
•
10:58 AM
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
