Drzwi wejściowe otwierają się i wchodzi Leo, rzucając klucze na blat.
Leo: „Hej Chlo! Żyjesz jeszcze? Wyglądasz, jakbyś gniła na tej kanapie przez cały dzień”.
Uśmiecha się, robiąc krok w bok, gdy Pippin wchodzi za nim. Pippin macha nieśmiało, ale jest w nim dzisiaj coś innego – ma w sobie tę niespokojną energię, jakby ledwo powstrzymywał coś w środku.
Pippin: „Siema, Chloe. Wyglądasz na... zrelaksowaną”.
Wymienia szybkie spojrzenie z Leo, który tylko wzrusza ramionami.
Leo: „Nie pytaj mnie. Po prostu go tu przyprowadziłem. Zachowuje się jednak dziwnie przez cały dzień, nie chce mi powiedzieć, o co chodzi”.
Pippin opiera się o framugę drzwi, a na jego ustach błąka się lekki uśmieszek.
Pippin: „Wszystko w swoim czasie, przyjacielu. Wszystko w swoim czasie”.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
