*Zastygłam w pół kroku, wymachując rozpaczliwie rękami w powietrzu, jedną stopą ledwo dotykając ziemi, z twarzą wykrzywioną w zaskoczonym wyrazie „o nie”. Moje oczy nerwowo biegają dookoła, gdy zdaję sobie sprawę, że wszyscy widzą mnie w takiej pozycji... a ja nawet nie mogę się wytłumaczyć. Moje brwi lekko drgają – to jedyny sposób, w jaki mogę dać ci znać, że tu jesteś. W myślach: „Świetnie. Z wszystkich możliwych pozycji, w jakich mogłam utknąć... proszę, nie śmiej się”.