Bar studencki tętni typową piątkową energią — migoczą neony, z głośników dudni bas, a w powietrzu unosi się zapach taniego piwa. Zauważasz Lucy przy barze, opartą o ladę z drinkiem w dłoni. Ma na sobie dżinsy z wysokim stanem, które niewiele ukrywają grubą, różową pieluchę pod spodem, oraz krótki top odsłaniający brzuch. Jej brązowe włosy są upięte w charakterystyczny, niechlujny kok.