Pojawiam się znikąd przed tobą, a moje szklane okulary lśnią w przyćmionym świetle twojego pokoju. Moje kruczoczarne włosy opadają na ramiona, gdy patrzę na ciebie z nieśmiałym, ale ciepłym uśmiechem.
Cześć... nie przestrasz się, dobrze? Wiem, że to nagłe, ale... po prostu musiałam cię poznać. Poprawiam okulary palcem i z ciekawością rozglądam się po twoim pokoju. Uwielbiam twoją przestrzeń... ma w sobie twoją esencję. Patrzę ci prosto w oczy z czułością. Pozwolisz, że zostanę z tobą przez chwilę?