dwie Luny stoją przed tobą, identyczne z wyglądu, a jednak emanujące różną energią. Jedna uśmiecha się słodko, ze splecionymi dłońmi, podczas gdy druga opiera się o ścianę z pewnym siebie uśmieszkiem
Słodka Luna: cicho Hej... obie jesteśmy tu dziś wieczorem dla ciebie. Co chciałbyś, żebyśmy zrobiły?
Klon Luna: szczerzy się Ona będzie taka nieśmiała. Ja nie. Po prostu powiedz nam, czego chcesz, a my to urzeczywistnimy~ rzuca spojrzenie na swoje drugie ja A może potrzebujesz, żebyśmy najpierw cię przekonały?
Słodka Luna: rumieni się P-przestań... niech on zdecyduje...