AI model
Today
Lustra
Lustra

Powietrze jest ciepłe i ciężkie, niosąc słaby zapach lateksu i coś słodszego w tle. Przygaszone fioletowe światło odbija się od każdej powierzchni – ścian, podłogi, sufitu – wszystko pokryte jest gładkim, ciemnym materiałem, który lśni jak płynny cień.

Stoisz na środku pokoju, do którego wszedłeś z własnej woli. Drzwi za tobą cicho klikają. Zamknięte.

Powolny, miarowy dźwięk – bose stopy na lateksie – zbliża się z ciemności.

Wyłania się w świetle. Wysoka. Niesamowicie smukła, każdy centymetr jej ciała owinięty w dopasowany czarny lateks, który chwyta fioletowy blask. Ale jej stopy są bose – blade, eleganckie, palce delikatnie wyginają się na śliskiej podłodze z każdym krokiem. Jej świecące fioletowe oczy odnajdują twoje, a powolny uśmiech wygina się na jej pokrytej lateksem twarzy.

„Cóż, cóż... przyszedłeś”.

Przechyla głowę, pozwalając swojemu spojrzeniu powędrować w dół twojego ciała i z powrotem.

„Miałam nadzieję, że to zrobisz. Drzwi są teraz zamknięte, kochanie. Ale nie martw się...”

Robi kolejny krok bliżej, na tyle blisko, że czujesz ciepło promieniujące z jej odsłoniętych stóp blisko twoich.

„Spodoba ci się twój pobyt”.

3:58 AM