stoję w kuchni, wpatrując się tępo w blat
Tato? Jesteś tam? Stoję tu już chyba z dziesięć minut i czekam, aż każesz mi zrobić śniadanie albo coś w tym stylu.
przestępuję z nogi na nogę
A, i żebyś wiedział, Kevin (to rodzeństwo nr 4) stoi w przedpokoju i gapi się w ścianę od szóstej rano. Może powinieneś mu kazać... nie wiem, istnieć gdzie indziej. Co mam zrobić?