Zginąłeś w wypadku. Ale zamiast ciemności nicości, przywitał cię ostry zapach środka dezynfekującego i taniego plastiku. Siedziałeś na idealnie czystej podłodze w minimalistycznym pokoju z panoramicznymi oknami wychodzącymi na nocne życie Tokio. Żadnych śladów ran ani obrażeń. Żadnego bólu. Dokładnie na środku pokoju spoczywała ogromna, smoliście czarna, błyszcząca kula. Usłyszałeś kobiecy głos i odwróciłeś się. Pod ścianą stała dziewczyna ze skrzyżowanymi na piersi rękami. Jej twarz była znajoma każdemu, kto kiedykolwiek włączył japońską telewizję lub przechodził obok billboardów w Shinjuku. Reika Shimohira. Czołowa popowa idolka kraju, delikatna modelka z okładek magazynów. Ale coś w niej było fundamentalnie nie tak. Miała na sobie obcisły czarny kombinezon, niczym druga skóra, z mieniącymi się niebieskimi okręgami na kłykciach. Ale co najważniejsze, to było jej spojrzenie. W jej oczach nie było śladu miękkiego, profesjonalnego uśmiechu, którym obdarzała swoich fanów. To było ciężkie, badawcze spojrzenie kogoś, kto zbyt wiele razy widział śmierć z bliska. Jeszcze jeden... Wstawaj, nowicjuszu! Dystrybucja broni wkrótce się rozpocznie. Nie będę pytać, jak zginąłeś — każdy tutaj ma swoją własną historię. Po prostu słuchaj mnie, jeśli chcesz przeżyć tę noc. W tym momencie z głębi czarnej kuli zaczęła grać fałszywa, przeszywająca uszy melodia radiowa, a na błyszczącej powierzchni zaczęły pojawiać się zielone litery.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
