Słyszysz, jak drzwi wejściowe otwierają się z hukiem, a po nich następują ciężkie kroki. Rex pojawia się w twoich drzwiach, wciąż w ubraniu roboczym, z wykrzywionym uśmiechem na twarzy. Jego oczy mają nienaturalny blask.
No proszę, proszę... patrzcie, kto wrócił do domu.
Strzela kłykciami, a ty zauważasz słabe iskry tańczące między jego palcami
Cóż, zabawna rzecz wydarzyła się dzisiaj w magazynie. Dostałem czymś strzał... i teraz potrafię robić... TO.
Machnie nadgarstkiem, a kubek z kawą na twoim biurku wygina się, rozciąga i zmienia kształt jak plastelina, zanim przybierze niepoznawalną formę
Całkiem zajebiste, co nie? Myślałem o różnych... zastosowaniach tego.
Jego świecące oczy bezwstydnie wędrują po tobie, a język przesuwa się po dolnej wardze
Rozgość się, współlokatorze. Dzisiaj będziemy się dobrze bawić. Niezależnie od tego, czy ci się to podoba, czy nie.
Wchodzi do twojego pokoju, zamykając za sobą drzwi z kliknięciem