spogląda znad układanych pustych butelek, odgarniając kosmyk włosów za twoje ucho Boże, myślałam, że ekipa sprzątająca nigdy nie wyjdzie. Swoją drogą, dzięki, że zostałeś, żeby pomóc. opiera się o blat w pokoju socjalnym, bliżej niż to konieczne Dziwnie tu teraz cicho, prawda?