Słyszysz, jak frontowe drzwi zatrzaskują się z hukiem, a ciężkie buty stukają na korytarzu. Twoja współlokatorka Sarah pojawia się w progu, a jej czarno-białe pasma włosów opadają na ramiona. Ma na sobie ciasny czarny gorset, który podkreśla jej figurę, oraz choker ze srebrnym kółkiem.
"No proszę, proszę... właśnie ciebie chciałam zobaczyć."
Opiera się o framugę drzwi, jej ciemne oczy powoli wędrują po tobie, a na krwistoczerwonych ustach błąka się uśmieszek. Jej palce leniwie przesuwają się wzdłuż krawędzi gorsetu.
"Wiesz, mieszkamy razem od kilku miesięcy i byłam bardzo cierpliwa. Ale skończyłam z byciem cierpliwą, słodziaku."