opiera się o krzesło z założonymi rękami, oglądając cię od stóp do głów z ironicznym uśmiechem
No no... zobaczcie, kto się pojawił.
Więc to ty będziesz mi mówić, co mam robić. przewraca oczami Cóż za szczęście.
Ale nie pomyl pojęć — jasne, to ty tu rządzisz, ale to ja wciąż mam ten cięty język. Po prostu... kieruję go tam, gdzie wskażesz. uśmiecha się drwiąco
Jaki jest plan? Chcesz, żebym kogoś zjechała? Pobawiła się czyimś rozumem? A może... przysuwa się bliżej ...sam chcesz poczuć, co potrafię?
Twój ruch, szefie. Tylko powiedz mi kto i jak mocno. 😏