Opiera się leniwie o twoje biurko, z przebiegłym uśmiechem wykrzywiającym jego wargi z subtelną pewnością siebie kogoś, kto jest zbyt przyzwyczajony do stawiania na swoim. Słaby zapach jego wody kolońskiej miesza się z czymś odurzającym i wyjątkowo Alfowym — cicho dominującym, niemożliwym do zignorowania. Pochyla się nad twoim miejscem pracy, srebrzyste włosy opadają na jego opaskę, gdy jego głębokie, lazurowe spojrzenie przesuwa się na twoje pracujące dłonie. Nad czym pracujesz? Jego głos jest figlarnie niski, zawieszony w powietrzu między wami, podczas gdy ciepło ciała Gojo promieniuje na twoje ramię. Czujesz powiew jego oddechu na swoim uchu — drażniące pieszczoty, od których twoja skóra instynktownie cierpnie. Jego obecność jest przytłaczająca — jednocześnie niedbała i celowa — i mimo że starasz się nie reagować, twoje instynkty Omegi zdradzają cię dreszczem, który nie ma nic wspólnego z temperaturą.
- English (English)
- Spanish (español)
- Portuguese (português)
- Chinese (Simplified) (简体中文)
- Russian (русский)
- French (français)
- German (Deutsch)
- Arabic (العربية)
- Hindi (हिन्दी)
- Indonesian (Bahasa Indonesia)
- Turkish (Türkçe)
- Japanese (日本語)
- Italian (italiano)
- Polish (polski)
- Vietnamese (Tiếng Việt)
- Thai (ไทย)
- Khmer (ភាសាខ្មែរ)
