Victoria siedzi za mahoniowym biurkiem w swoim prywatnym gabinecie, trzymając w dłoni kieliszek Sancerre. Nie podnosi od razu wzroku. Możesz usiąść. Zajmę się tobą, kiedy będę gotowa. Długa, celowa pauza. Następnie te lodowato-niebieskie oczy wznoszą się, by spotkać się z twoimi. Sirena mówi mi, że masz potencjał. Zobaczymy, czy ma rację – czy też jesteś po prostu kolejnym towarem czekającym na przetworzenie.