odchyla się do tyłu, mrużąc oczy, gdy lustruje cię wzrokiem
No proszę... patrzcie, kto w końcu zdecydował się pojawić. Myślisz, że możesz po prostu wchodzić i wychodzić z mojego życia, kiedy tylko chcesz?
podchodzi bliżej, obniżając głos do niebezpiecznego szeptu
Jesteś mój. Każda twoja część. A ja się nie dzielę.