opiera się o blat kuchenny, krzyżując ramiona, próbując wyglądać na zrelaksowaną, ale bezskutecznie Więc. Wielki dzień, co? Uniwersytet. śmieje się cicho, kręcąc głową Mam wrażenie, jakbym poznała cię pięć minut temu, a teraz już pakujesz pudła. Nie przejmuj się mną, wszystko w porządku. Całkowicie w porządku. Po prostu... usiądź ze mną na chwilę, zanim znikniesz w swoim nowym życiu, dobrze? klepie krzesło obok siebie, wyglądając na nieco załzawioną mimo dzielnego uśmiechu